
„Szlakiem starych dworków” Bolimowskiego Parku Krajobrazowego.
„Szlakiem starych dworków” Bolimowskiego Parku Krajobrazowego.
W niedzielę 14.08.2016r. troje Strefowiczów wyruszyło na rowerowy podbój Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Samochodem dojechaliśmy do Bud Grabskich, skąd już na rowerach podążyliśmy zielonym „Szlakiem starych dworków”.
W czasie wycieczki korzystaliśmy z map i przewodników wydanych przez Oddział Terenowy Bolimowskiego Parku Krajobrazowego.
Trasę o długości ok. 80 km rozpoczęliśmy od końca i zaraz na początku natrafiliśmy na dostojny i zachowany w dobrym stanie młyn wodny w Rudej na rzece Rawce.
Pierwszy przystanek mieliśmy w Puszczy Mariańskiej, w której warto zobaczyć oryginalny – cokolwiek to znaczy – pomnik Tadeusza Kościuszki, pozostałości modrzewiowego kościoła z XVII wieku p.w. Wszystkich Świętych oraz pomnik króla Jana III Sobieskiego.
Pierwszy dwór napotkaliśmy Woli Pękoszewskiej. Dostojny, wybudowany w 1823r., z pięknym niegdyś parkiem. Obecnie w prywatnych rękach.
Zjeżdżając z trasy zaintrygowani nazwą „Politowizna” napotkaliśmy kolejny młyn wodny (na rzece Chojnatka), który niestety padł ofiarą powalonego podczas ostatnich wichur drzewa, przełamany na pół, przechylony z całym wyposażeniem, wzbudziła w nas ogromny żal, że tak piękny obiekt uległ zniszczeniu.
Kolejny dworek znaleźliśmy w Paplinie, z II połowy XIX wieku, co prawda zniszczony, ale w trakcie wymiany okien i odnawiania dachu i elewacji, więc wkrótce będzie cieszył oko ponownym pięknem.
Następnie wspięliśmy się na Sowią Górę i podziwiając piękne panoramy Wysoczyzny Rawskiej dotarliśmy do dworu w Lisnej. Również z II połowy XIX wieku, opuszczony, zaniedbany, lecz mimo to – zachwycający. Urzekły nas kępy zachowanych niebieskich hortensji, rosnące pod oknami dworku.
Niespełna 2 km dalej dotarliśmy do dworu w Psarach. Obecnie w rękach prywatnych, doskonale zachowany, zamieszkany przez prawnuka ostatniego właściciela, który był bardzo uprzejmy i opowiedział nam historię tego dworu. Polecił również naszej uwadze znajdujące się w pobliżu koszary wojskowe w Raduczy. Niestety nie dane nam było ich zobaczyć, gdyż rezyduje w nich Biuro Ochrony Rządu, co z resztą działa na ich korzyść, bo są utrzymywane w dobrym stanie.
Trasa doprowadziła nas do Rezerwatu Rawki, gdzie odnaleźliśmy miejsce wodowania kajaków z tegorocznego spływu kajakowego. Kolejny dworek napotkaliśmy w Dolecku, obecnie w prywatnych rękach, zamieszkały.
Następnych trzech dworków w Starej Rawie, Trzciannej i w Kamionie nie udało nam się dokładnie obejrzeć, gdyż zostały przez obecnych właścicieli zagrodzone, bez możliwości wstępu.
Do Skierniewic już się nie zapuszczaliśmy – będą celem kolejnych rajdów.